Marzysz o tarasie, który każdego wieczoru przenosi Cię w egzotyczne zakątki świata, przywodząc na myśl XIX-wieczne posiadłości w Afryce czy Azji? Styl kolonialny to idealne rozwiązanie dla osób ceniących elegancję połączoną z nutą przygody i naturalnością. To estetyka, która nie wychodzi z mody, łącząc w sobie klasyczny europejski szyk z lokalnym rzemiosłem egzotycznych kultur. Jednak kluczem do stworzenia prawdziwie magicznej atmosfery po zmroku nie są tylko meble, ale przede wszystkim odpowiednie oświetlenie. W tym artykule przeprowadzimy Cię przez proces aranżacji tarasu w stylu kolonialnym, ze szczególnym uwzględnieniem roli, jaką odgrywają nowoczesne lampy LED o ciepłej barwie światła.
Czym charakteryzuje się styl kolonialny na tarasie?
Styl kolonialny narodził się w czasach wielkich wypraw geograficznych, będąc fuzją wiktoriańskiej elegancji z surowcami i motywami dostępnymi w koloniach brytyjskich, francuskich czy holenderskich. Na współczesnym tarasie oznacza to przede wszystkim harmonię z naturą, wykorzystanie szlachetnych materiałów oraz stonowaną, „ziemistą” kolorystykę.
Podstawą aranżacji są solidne, ciężkie meble wykonane z egzotycznego drewna, takiego jak teczyna (teak), mahoń czy palisander. Często spotyka się również lżejsze elementy z rattanu, bambusa lub trawy morskiej, które dodają kompozycji lekkości. Kolorystyka oscyluje wokół barw natury:
- Ciemne brązy i beże: stanowiące bazę mebli i podłóg.
- Złamana biel i kość słoniowa: idealna dla tkanin, baldachimów i poduszek.
- Butelkowa zieleń i oliwka: wprowadzane głównie przez roślinność.
- Akcenty złota i mosiądzu: widoczne w okuciach i właśnie w oświetleniu.
Magia światła: Dlaczego ciepłe LED-y są kluczowe?
Oświetlenie w stylu kolonialnym nie może być przypadkowe. Ostre, zimne światło jarzeniowe całkowicie zniszczyłoby przytulny, nieco tajemniczy klimat, na którym nam zależy. Tutaj z pomocą przychodzi technologia LED, która pozwala na precyzyjny dobór temperatury barwowej przy jednoczesnym zachowaniu energooszczędności.
Wybierając lampy na taras kolonialny, celuj w temperaturę barwową w przedziale 2200K – 3000K. Jest to światło o wyraźnie żółtym, a nawet bursztynowym odcieniu, które imituje blask świec lub zachodzącego słońca. Takie oświetlenie:
- Podkreśla głębię koloru ciemnego drewna, wydobywając jego słoje.
- Sprawia, że rattan i wiklina nabierają złocistego połysku.
- Tworzy intymną atmosferę sprzyjającą relaksowi.
- Jest łagodniejsze dla wzroku i nie przyciąga tak wielu owadów jak światło zimne.
Rodzaje lamp LED pasujących do stylu kolonialnego
Nowoczesny rynek oświetleniowy oferuje szeroki wybór lamp LED, które swoim designem idealnie wpisują się w estetykę retro i vintage. Oto najlepsi kandydaci na Twój kolonialny taras:
1. Latarnie i lampiony
To absolutny „must-have”. Wybieraj modele wykonane z postarzanego metalu, miedzi, mosiądzu lub drewna, z przeszklonymi bokami. Wewnątrz, zamiast tradycyjnej świecy, umieść dużą żarówkę LED typu „filament”, w której diody ułożone są w sposób imitujący tradycyjny żarnik węglowy. Możesz ustawić kilka lampionów o różnej wielkości w rogu tarasu lub na stopniach schodów.
2. Girlandy świetlne (Cotton Balls lub żarówki Edisona)
Girlandy rozwieszone pod zadaszeniem, na pergoli lub między filarami tarasu tworzą efekt „gwieździstego nieba”. W stylu kolonialnym najlepiej sprawdzą się girlandy z widocznymi, dużymi żarówkami w stylu Edisona. Ich ciepłe światło będzie delikatnie oświetlać strefę wypoczynkową, nie przytłaczając jej jasnością.
3. Lampy stojące z abażurami
Jeśli Twój taras jest zadaszony, możesz pokusić się o wystawienie lampy podłogowej, która wygląda jak wyjęta z salonu podróżnika. Szukaj modeli na trójnogach (drewnianych, przypominających statywy geodezyjne) z materiałowymi abażurami w kolorze lnu lub juty. Pamiętaj jednak, aby wybrać model przystosowany do użytku zewnętrznego (oznaczenie IP44 lub wyższe), jeśli lampa będzie narażona na wilgoć.
4. Oświetlenie punktowe roślin
Styl kolonialny kocha bujną roślinność. Użyj małych reflektorów LED typu „szpilka” (wbijanych w ziemię w donicach), aby podświetlić od dołu liście palm, monstery czy paproci. Skierowanie strumienia ciepłego światła na zieleń stworzy na ścianach i suficie malownicze cienie, dodając przestrzeni głębi i tajemniczości.
Meble i dodatki – tło dla światła
Oświetlenie musi mieć na czym „pracować”. Aby lampy LED mogły w pełni zaprezentować swój potencjał, otoczenie musi być odpowiednio zaaranżowane. Centralnym punktem powinien być zestaw wypoczynkowy. Może to być masywna sofa z technorattanu imitującego naturalną plecionkę lub drewniane fotele typu „planter chair” z wydłużonymi podłokietnikami.
Nie zapomnij o tekstyliach. Ciepłe światło LED pięknie gra na fakturach naturalnych materiałów. Wykorzystaj:
- Lniane i bawełniane poduszki w kolorach piasku, khaki lub z motywami roślinnymi.
- Zasłony zwiewne jak moskitiery, które można upiąć przy kolumnach tarasu – podświetlone od tyłu dadzą niesamowity efekt poświaty.
- Dywany zewnętrzne ze wzorem sizalu, które ocieplą podłogę (często wykonaną z ciemnego drewna egzotycznego lub płytek imitujących kamień).
Egzotyczna roślinność jako element gry światłem
Bez roślin nie ma stylu kolonialnego. Taras powinien przypominać oranżerię. Wybieraj gatunki o dużych, dekoracyjnych liściach. Palmy (np. Areka, Kencja), bananowce, strelicje czy klasyczne monstery to idealny wybór. Umieść je w masywnych donicach z terakoty, ceramiki lub drewnianych skrzyniach.
Wieczorem to właśnie rośliny stają się naturalnymi abażurami. Światło LED przenikające przez gąszcz liści jest rozproszone i miękkie. Ciekawym zabiegiem jest również umieszczenie taśmy LED wodoodpornej pod rantem donic, co sprawia, że rośliny wydają się lewitować w ciemności.
Praktyczne aspekty oświetlenia LED na tarasie
Planując oświetlenie, nie możemy zapominać o funkcjonalności i bezpieczeństwie. Lampy zewnętrzne muszą być odporne na warunki atmosferyczne.
Klasa szczelności (IP):
Dla lamp pod zadaszeniem wystarczy zazwyczaj IP23 lub IP44. Lampy wystawione bezpośrednio na deszcz, a także te montowane w podłodze tarasu, powinny mieć klasę IP65 lub wyższą.
Zasilanie:
Rozważ, czy wolisz instalację 230V (wymaga doprowadzenia kabli), instalację niskonapięciową 12V/24V (bezpieczniejsza dla zwierząt i dzieci), czy lampy solarne. Nowoczesne lampy solarne LED są już na tyle wydajne, że potrafią świecić jasnym, ciepłym światłem przez wiele godzin, a ich montaż nie wymaga ingerencji w elewację czy podłogę. W stylu kolonialnym świetnie sprawdzą się solarne lampiony, które można swobodnie przenosić.
Sterowanie:
Warto zainwestować w systemy smart home lub proste ściemniacze. Możliwość regulacji natężenia światła pozwoli Ci dostosować atmosferę do okazji – jaśniej podczas kolacji ze znajomymi, a bardziej kameralnie podczas wieczornego relaksu z książką.
Aranżacja krok po kroku – podsumowanie procesu
Aby ułatwić Ci zadanie, zbierzmy wszystko w prosty plan działania:
- Baza: Zacznij od ciemnej podłogi i mebli z drewna lub rattanu.
- Rozmieszczenie stref: Wydziel strefę jadalnianą i wypoczynkową.
- Główne źródła światła: Zawieś girlandę lub główną lampę wiszącą nad stołem (ciepła barwa!).
- Światło nastrojowe: Rozstaw lampiony na podłodze i stolikach.
- Akcenty: Podświetl duże rośliny punktowymi reflektorkami.
- Tekstylia: Dodaj poduszki i dywany, które „zmiękczą” światło.
- Detale: Postaw na mosiężne dodatki lub starą walizkę podróżną jako stolik kawowy – w blasku LED będą wyglądać zjawiskowo.
Podsumowanie
Urządzenie tarasu w stylu kolonialnym to sztuka balansu między elegancją a naturą. Ciepłe oświetlenie LED jest w tym przypadku spoiwem, które łączy surowe drewno, egzotyczne rośliny i zwiewne tkaniny w jedną, spójną całość. Dzięki niemu, po zachodzie słońca, Twój taras nie staje się po prostu ciemnym miejscem, ale zamienia się w tajemniczy, przytulny salon pod gołym niebem. Pamiętaj, że kluczem jest temperatura barwowa – trzymaj się ciepłych odcieni, a uzyskasz efekt, o jakim marzysz. Nie bój się eksperymentować z lampionami i girlandami; w stylu kolonialnym odrobina przepychu w oświetleniu jest jak najbardziej wskazana. Stwórz swoją własną oazę spokoju, gdzie każda filiżanka herbaty smakuje jak w dalekiej podróży.





Leave a Comment