Styl boho, wywodzący się z artystycznej bohemy, od lat podbija serca projektantów wnętrz i gości hotelowych na całym świecie. To estetyka, która łamie konwenanse, łączy w sobie swobodę, miłość do natury i artystyczną nonszalancję. W przestrzeni gastronomicznej hotelu styl ten sprawdza się doskonale, tworząc atmosferę relaksu, ciepła i nieformalnej elegancji, która zachęca gości do dłuższego biesiadowania. Urządzenie restauracji w tym duchu to nie tylko kwestia doboru mebli, ale przede wszystkim kreowanie doświadczenia. Jak zatem przenieść ten eklektyczny i przytulny klimat do hotelowej restauracji?
Filozofia boho w hotelowej gastronomii
Zanim przejdziemy do doboru konkretnych elementów wyposażenia, warto zrozumieć, co stanowi istotę tego stylu. Boho w hotelu to ucieczka od sztywnych, korporacyjnych standardów na rzecz autentyczności i indywidualizmu. To przestrzeń, która opowiada historię – często inspirowaną podróżami, kulturami etnicznymi i rzemiosłem. W restauracji hotelowej oznacza to stworzenie miejsca, które nie onieśmiela, lecz zaprasza. Gość ma czuć się tu swobodnie, niemal jak w domu przyjaciela artysty, a nie w bezosobowej sali bankietowej.
Paleta barw: Powrót do korzeni
Podstawą aranżacji w stylu boho są kolory ziemi. To one budują bazę, która jest spokojna, ciepła i kojąca dla zmysłów. W hotelowej restauracji warto postawić na:
- Beże i kremy: Od jasnego piasku, przez kolor owsianki, aż po ciepłe odcienie latte. Stanowią one doskonałe tło dla bardziej wyrazistych dodatków.
- Brązy: Czekolada, cynamon, orzech – te barwy wprowadzają poczucie stabilności i naturalności.
- Zielenie: Zarówno te oliwkowe, jak i głębokie, butelkowe odcienie, które nawiązują do roślinności, nieodzownego elementu boho.
Tę stonowaną bazę należy jednak przełamać. Boho kocha energetyczne akcenty. Warto wprowadzić elementy w kolorze terakoty, musztardy, głębokiego turkusu czy spłowiałego różu. Ważne jednak, aby barwy te wyglądały na „sprane” słońcem, a nie jaskrawe i syntetyczne.
Materiały: Naturalność przede wszystkim
W restauracji boho nie ma miejsca na plastik czy chłodny chrom. Królują tu surowce naturalne, często w ich najmniej przetworzonej formie. To właśnie faktury budują głębię wnętrza.
Drewno z historią
Stoły w restauracji boho powinny być solidne, najlepiej wykonane z litego drewna. Doskonale sprawdzają się gatunki egzotyczne jak mango czy teak, ale także rodzimy dąb, jeśli zostanie odpowiednio wybarwiony. Warto szukać drewna z widocznymi słojami, sękami, a nawet delikatnymi pęknięciami. Stoły z recyklingu, wykonane ze starych desek, idealnie wpisują się w ten trend.
Rattan, wiklina i bambus
To absolutny must-have. Krzesła z plecionym siedziskiem i oparciem to ikona stylu boho. Można zdecydować się na klasyczne krzesła wiedeńskie z ratanową plecionką lub bardziej nowoczesne formy z bambusa. W strefach lounge warto postawić na duże, wiklinowe fotele typu „peacock” (pawie trony), które staną się nie tylko wygodnym siedziskiem, ale i efektownym elementem dekoracyjnym, idealnym do zdjęć na Instagram (co jest istotne dla marketingu hotelu).
Meble: Eklektyzm i wygoda
Urządzając przestrzeń gastronomiczną, należy unikać efektu „katalogowego kompletu”. Boho uwielbia różnorodność. Przy jednym stole mogą stać różne modele krzeseł, o ile łączy je wspólny mianownik (np. materiał lub kolorystyka). Warto łączyć:
- Ciężkie, drewniane ławy z lekkimi, plecionymi fotelami.
- Miękkie, tapicerowane sofy z surowymi stołkami.
- Niskie stoliki kawowe z poduchami do siedzenia na podłodze (w strefach chillout).
Ważnym elementem są również meble wiszące. Huśtawki brazylijskie czy fotele kokony podwieszone do sufitu lub na stelażach wprowadzają element zabawy i beztroski, który goście wprost uwielbiają.
Tekstylia: Przytulność i wzory etno
To, co odróżnia surowy styl rustykalny od boho, to bogactwo tkanin. W hotelowej restauracji tekstylia pełnią podwójną rolę: dekorują i wygłuszają wnętrze, co jest kluczowe dla komfortu akustycznego.
Warto postawić na:
- Poduszki: Mnóstwo poduszek! O różnych fakturach, z frędzlami (chwostami), w geometryczne wzory azteckie lub motywy roślinne.
- Dywany: Nawet w przestrzeni restauracyjnej dywany (np. typu kilim czy jutowe chodniki) mogą wyznaczać strefy i dodawać ciepła. Ważne, by były to materiały łatwe w czyszczeniu lub stylizowane na vintage, gdzie ewentualne zabrudzenia są mniej widoczne.
- Makramy: Wiszące na ścianach plecionki ze sznurka to artystyczny akcent, który ociepla ściany i dodaje wnętrzu trójwymiarowości.
Oświetlenie: Magia ciepłego światła
Światło w restauracji boho nie może być ostre ani techniczne. Musi być miękkie, ciepłe i rozproszone. Centralne żyrandole warto zastąpić wieloma punktami świetlnymi. Doskonale sprawdzą się lampy z kloszami z trawy morskiej, wikliny, bambusa lub lnu. Ażurowe konstrukcje rzucają na ściany i sufit piękne cienie, tworząc niepowtarzalny nastrój wieczorem.
Nie można zapomnieć o oświetleniu nastrojowym:
- Girlandy świetlne (cotton balls lub żarówki Edisona) rozwieszone niedbale nad stołami lub na tarasie.
- Latarnie i lampiony ustawione na podłodze lub parapetach.
- Świece – w dużej ilości, najlepiej w szklanych słojach lub ceramicznych świecznikach.
Dżungla w hotelu, czyli rola roślinności
Styl boho (szczególnie w odmianie urban jungle) nie istnieje bez roślin. W hotelowej restauracji zieleń powinna być bujna i wszechobecna. Nie chodzi o jedną doniczkę na parapecie, ale o prawdziwą kaskadę zieleni.
Najlepiej sprawdzają się:
- Duże okazy: Palmy (np. areka, kencja), monstery dziurawe, strelicje czy fikusy. Ustawione w dużych, ceramicznych lub plecionych koszach, mogą dzielić przestrzeń, zapewniając gościom intymność przy stolikach.
- Rośliny wiszące: Bluszcze, paprocie, starzec (tzw. sznur pereł) zwisające z półek, belek stropowych lub specjalnych kwietników makramowych.
- Suszone trawy: Trawy pampasowe w wielkich wazonach to hit ostatnich sezonów. Są efektowne, trwałe i nie wymagają podlewania, co jest praktyczne w obsłudze hotelowej.
Detale i zastawa stołowa
Kropką nad „i” w aranżacji gastronomicznej jest to, co trafia bezpośrednio na stół. Zastawa w stylu boho powinna korespondować z wystrojem. Zapomnij o śnieżnobiałej, idealnie gładkiej porcelanie. Tutaj lepiej sprawdzi się ceramika rzemieślnicza – talerze o nieregularnych brzegach, z widocznymi śladami pracy rąk ludzkich, w kolorach ziemi, nakrapiane lub szkliwione na matowo.
Sztućce mogą być w kolorze miedzi, złota lub czerni, a szkło – grube, barwione w masie, z fakturą. Serwetki powinny być lniane, luźno zwinięte, a nie sztywno wykrochmalone i złożone w skomplikowane figury.
Podsumowanie
Urządzenie przestrzeni gastronomicznej w hotelu w stylu boho to inwestycja w atmosferę, która przyciąga współczesnego gościa szukającego autentyczności i relaksu. To styl wybaczający wiele, pozwalający na łączenie starego z nowym i luksusowego z prostym. Kluczem do sukcesu jest konsekwencja w doborze naturalnych materiałów, dbałość o ciepłe oświetlenie oraz wprowadzenie dużej ilości zieleni. Tak zaaranżowana restauracja stanie się sercem hotelu – miejscem, gdzie kawa smakuje lepiej, a rozmowy trwają do późnej nocy.





Leave a Comment